Ślady przeszłości
Ślady przeszłości - V Dwór - uczniowie adoptują zabytki

W naszych głowach powstały opowieści o dżentelmenach i damach, o porwaniach i zawiedzionych nadziejach, o niewoli i wyzwoleniu splecione miłosnym wątkiem.
Niektórzy wsadzili do Anielskiego Dworu teatr grecki i próbują urządzić tam przedstawienie. Staś Kamiński i Piotr Szupryczyński są dramatopisarzami, wywlekają z zaświatów dramatyczne postaci patrycjuszy i ich dzieci. Mamy też wiersze i opisy dworów. Powstał fotoreportaż, który, przy wspólnych staraniach, ujrzy światło dzienne w postaci wystawy. Jak nam coś jeszcze strzeli do głowy, nie omieszkamy Was o tym poinformować. Nasze dokonania prezentujemy na aktywnej stronie internetowej, której twórcą jest Beata Wałdowska. Oto adres strony:
http://www.dworyoliwskie.republika.pl/enter.html
Jest to już V edycja tego konkursu, a my zajmujemy się V Dworem.... może przyniesie nam to szczęście...
Będziemy poszukiwać materialnych śladów z przeszłości dworu, a następnie ustalimy szczegóły dotyczące ich powstania oraz późniejszych losów.
Pierwszy krok mamy za sobą. Obecnie jesteśmy w trakcie symbolicznego "adoptowania" zabytku.
Spoglądając na Jutrzenkę - V Dwór - zdziwmy się, po prostu zdziwmy się i ulegnijmy fascynacji.... i

PROJEKT V Dwór: żart artystyczny
Ruina idealna
Instrukcja - dotyczy jedynie budynków

Przed przeczytaniem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do instrukcji, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
By stworzyć ruinę idealną, potrzeba trzech rzeczy: chęci, pomysłu i budynku. Treść instrukcji przeznaczona jest dla tych, którzy nie rozumieją, bądź mają problem ze zrealizowaniem drugiego i trzeciego punktu.
Cały swój pomysł powinniśmy "na coś" przenieść. Najlepiej, by było to miejsce wspomnień i uczuć ludzkich, (w którym zawarta będzie historia i "magia" owej rzeczy) zbudowane na przełomie wieku XVI i XVII a zarazem schronienie, gdzie można będzie się zadomowić. W skrócie nazwijmy to dworem.
Idealnym przykładem jest Dwór V, mieszczący się w Oliwie, przy ulicy Polanki. Po pierwsze musimy zdobyć, przejść lub kupić ten dom (sposób, w jaki zostanie on czyjąś własnością, dajemy do wymyślenia czytelnikom). Gdy wszystko dobrze się potoczy i dwór będzie nasz, powinniśmy wyłożyć jak najwięcej pieniędzy na odbudowę i renowację. Najlepiej byłoby, gdyby przyozdobiono go w piękne okiennice, wielkie, dębowe drzwi oraz ręcznie rzeźbiony portal. Do tego, przydałyby się czerwone, faliste dachówki i beżowy tynk. Dla lepszego efektu, można by przed dworem zasadzić żywopłot i różnego rodzaju egzotyczne rośliny, a pomiędzy nimi zbudować ścieżkę i staw z rybkami.
Następnie musimy zostawić dom bez żadnej opieki i zabezpieczeń, i wyjechać na wiele lat na przykład do Afryki, pod pretekstem, że zostaliśmy tam wysłani z ekspedycją naukową. Dobrze byłoby zgubić się tam i żyjąc z miejscowymi ludźmi, czekać ćwierć wieku na nadejście pomocy. Przez ten czas musiałyby toczyć się różnego rodzaje zawieruchy dziejowe tj. wojna, zabory i rewolucje. Jednak nie może być to żadne nadejście końca świata, czy uderzenie meteorytu (wtedy nie byłoby do czego wracać).
Potem, uratowani przez inną ekspedycję, musimy wrócić do swego Dworu i cieszyć się widokiem ruiny idealnej.
Karol Mietkowski











