Z pamiętnika nastolatki...

Z pamiętnika pewnej nastolatki

Drogi Pamiętniczku!

      To był pierwszy dzień w gimnazjum. Nowa szkoła, wspomnienie po świetnych wakacjach, przyjaciołach, z którymi moje drogi się rozeszły.
      Znowu sama. W nowej szkole i z tymi wszystkimi  ludźmi, którzy witają się radośnie po letniej przerwie. Stałam tak i patrzyłam. Czułam się trochę dziwnie. No nie, nie chodzi o to, że chciałam płakać, czułam się po prostu dziwnie!
      Wtedy zobaczyłam po raz pierwszy Werę. Długowłosą blondynkę o kręconych włosach. Stała dokładnie naprzeciwko mnie, zupełnie sama. Tak jak ja. Nie namyślając się długo, podeszłam do niej.
-    Cześć, mam na imię Klara – powiedziałam trochę niepewnie.
-    Hej, jestem Wera.
-    Chodzisz tu od podstawówki?
-    Nie, od dzisiaj. Przyglądałam się twoim włosom. Co robisz, że są takie lśniące.
-    No co ty? Są moim największym utrapieniem. Rude dziewczyny powinny występować tylko w książkach. I jeszcze te piegi. Masakra!
-    Co ty? Są extra! Muszę narysować twój portret.
     W klasie usiadłyśmy razem. Zanim się obejrzałam Wera narysowała mój portret! Byłam na nim ładniejsza niż w życiu.

 


      Może dlatego, że Wera szkicowała ołówkiem i nie widać było koloru włosów. Pod rysunkiem napisała
„Dla Klary – Loczek”.
     Tak oto, Pamiętniczku, niespodziewanie ten dzień potoczył się szczęśliwie. Poznałam Loczka, więc szkoła też okaże się fajna.
               
                                 Dobranoc
                                    Klara
                                    c.d.n.           
                      „ Z pamiętnika nastolatki”
                                  Ola  Szczęch z IG