- Organ prowadzący
- Plany lekcji
- Co poza nauką
- Konkursy
- Akademia Filmowa
- Projekty
- Nasze sukcesy
- Nasi Przyjaciele i Sponsorzy
- Gazetka
- Stopolanka Nr 1 2011/2012
- Stopolanka Nr 2 2011/2012
- Archiwum
- Stopolanka Nr 2/2009
- Stopolanka Nr 1/2009
- 11 przykazanie
- Szkolne sprawy
- Okiem chomika
- Zabójcza lazania
- Zamach na zupę
- Z pamiętnika nastolatki...
- Czas na poezję
- Warto przeczytać
- Z podróży...Wilno
- Okiem uczestnika
- O tym warto wiedzieć...
- Stopolanka Nr 14
- Stopolanka Nr 13
- Stopolanka Nr 12
- Stopolanka Nr 10
- Stopolanka Nr 9
- Stopolanka Nr 8
- Stopolanka Nr 7
- Stopolanka Nr 3
- Stopolanka Nr 2
- Stopolanka Nr 1
- Stopolanka Nr 8 2010/2011
- Stopolanka Nr 5 2010/2011
- Dokumenty do pobrania
Pracownia komputerowa

Zamach na zupę
Podniósł rękę na własny talerz z zupą! Co myślicie, że to niemożliwe? No to uważajcie!
W pewnej szkole gimnazjalista, mocarny faciu, podniósł rękę na własny talerz z zupą. Jak to się stało? Wydawało się, że koleś chce tylko przystawić sobie krzesło. Podniósł je, a potem z wielkim impetem zadał cios bezbronnemu kapuśniakowi. Trafił w uchwyt miski. Ta zaś odchyliła się, zapewne, by uniknąć ciosu. Zupa, chcąc nie chcąc, popłynęła strumieniem w dół.
Cała nasza jadalnia, a zaznaczam, że była to godzina szczytu, wybuchła szczerym śmiechem. A fe, żadnego współczucia! Dla zupy oczywiście!
Tymczasem nasz dziwnie skruszony zamachowiec udał się po papierowe ręczniki. Pod jego nieobecność ostatnie kropelki zupy uciekały po krześle. Kap, kap, kap! Paru nauczycieli widziało to zdarzenie, lecz o dziwo obeszło się bez nagany.
Jaki morał z tego zdarzenia?
Nigdy nie przestawiaj krzesła w naszej szkolnej stołówce!










