Zabójcza lazania

    LIST GOŃCZY
POSZUKIWANA NIEBEZPIECZNA TRUCICIELKA

 

Trucicielka zaatakowała pod postacią niewinnej lazanii. Miało to miejsce 4 listopada w jednej ze szkół Trójmiasta. Około południa ze szkolnej stołówki nadciągnęła niezbyt przyjemna woń sera. Jednak wtedy w swej nieświadomości nikt nie podejrzewał jeszcze niczego. Wielu zdziwiłoby się, gdyby ser pachniał czym innym niż …….. skarpetkami.
Podstępne działanie lazanii zostało ujawnione dopiero następnego dnia. Wszyscy, którzy nie oparli się krewniaczce Bony Sforzy (tak, tak, to ta  dama ze słynnego włoskiego rodu trucicieli), cierpieli, trzymając się za brzuchy i podejrzanie często, znikając   w miejscu, gdzie nawet król chodzi piechotą.
Atak nie ominął także naszej redakcji. Kolega XD zielony na twarzy i drżący, błędnym wzrokiem zawieszał się na twarzach kolegów, błagając o litość! Tylko lazania mogła tego dokonać!
Wszyscy, którzy wiedzą, w którym kierunku udała się lazania, niech nas w żadnym wypadku nie informują
 
 M.B..